O NAS

Zajmuję się sprzętem audio od 1988 roku. Najważniejszym wydarzeniem na początku rozwoju mojej pasji było odkrycie, że gramofon łódzkiej firmy GS464 z igłą MF104 brzmi dużo lepiej od bardzo dobrego japońskiego odtwarzacza płyt kompaktowych z napisem „signature“ renomowanej firmy.

W Polsce roku 1989 mało kto w to wierzył – był to czas powszechnego zachwytu zjawiskiem płyty kompaktowej. Jednak to wydarzenie zapoczątkowało moje dociekliwe i mozolne poszukiwania źródła idealnego dźwięku. Jak na koniec lat 80-tych, było to zajęcie niezwykle kosztowne i wymagające uwagi oraz systematycznego monitorowania rynku. Ważnym faktem było poznanie w 1990 roku Petera Qvortupa – późniejszego szefa Audio Note UK. Współpracę rozpoczęliśmy jesienią 1990. Rok później powstała firma Szemis Audio Konsultant. Od samego początku działalności sprowadzałem do Polski wyłącznie urządzenia dające dobre brzmienie, które umożliwiały głębokie przeżywanie i rozumienie odtwarzanej muzyki. Takie było i jest motto firmy.

W połowie lat 90tych rozszerzyłem ofertę handlową o wzmacniacze tranzystorowe brytyjskich firm Sugden oraz Michell Engineering. Jest to propozycja bardziej uniwersalna, co nie znaczy bardziej komercyjna. Po roku 2000 oferta rozszerza się o kolejne gramofony Simon Yorke i japońskie igły ZYX. Relacje z japońskim twórcą i konstruktorem Hiroyasu Kondo bardzo się w tych latach wzmocniły.

Moje entuzjastyczne nastawienie do tematu reprodukcji muzyki owocowało przeróżnymi kontaktami z ludźmi. Są to osoby z kręgów polityki, showbiznesu i również „szare eminencje“. Dialog był wszędzie tam, gdzie muzyka oznaczała więcej niźli jedynie „tło“ do życia lub „gumę do żucia dla uszu“. Zapraszano mnie do pisania artykułów w czasopiśmie Machina w latach 90-tych, a ostatnio do Art&Business skierowanego do bezkompromisowych kolekcjonerów. Uczestniczyłem w audycjach radiowych i telewizyjnych. Organizowałem pokazy i prezentacje urządzeń. Brałem udział w warszawskich wystawach sprzętu Audio Show od ich pierwszej edycji. Praca ta dawała poczucie misji do spełnienia. Brzmienie elementów zestawu stereo umożliwiało pewien specjalny sposób odczuwania muzyki ukrytej w kolekcjach płyt gramofonowych i kompaktowych.

Wojciech Szemis